niedziela, 22 grudnia 2013

Rozdział 4

....same się pokłóciły...

 Zaczeły sie bić o Marco-chłopaka Fran. Camila zakochała się w nim od pójścia na wspólną imprezę latem.

(F-Fran C-Cami V- vilu)

C- To tak jak Fran z chłopakami...
F- Co!?!?Ty uważasz, że ja i Marco...
C- Oczywiście czy ty tego nie widzisz, że on jest w mnie zakochany!
Tu Fran całuje się z Marco (wspomnienia jej)
F- Nie! Zakochany jest w mnie nie wierzysz zapytajmy!
C- A jak cię zrani?
F- Nie zrani bo kocha mnie!
C- Wmawiaj sobie co chcesz
F-Ohh
C- Co ochh Fran? Ale mam dowód
F- na co?
C-Że on kocha mnie...
V- Cami co ty mówisz!? Przecież to chłopak Fran
C- Co jeszcze jej bronisz?
V- Camila uspokój sie nikogo nie bronię.
F. Takk!? To się nie wtrącaj!
V- Fran Camila co się z wami dzieje!?!?
C- z mną nic a z tobą
F- Raczej Camila z tobą coś
V- ejj dziewczyny!
F i C- Co!?!
V- Camila posłuchaj mnie najpierw ty! MARCO to chłopak Francescy.
C- Violetta!!
V-Cami ale taka jest prawda...
F-Popieram!
C-Ale on mnie Pocałował!
F i V- Co???!!!!
C- Ooo wymsknęło mi się!
F- Masz dowody..
C- oczywiście że mam
V- to pokaż!

W tamtej chwili ja i Fran zamilkłyśmy, ponieważ to na serio był ich pocałunek! Fran natychmiast odbiegła krzykła tylko "nienawidzę Cię" w jej głosie słychać było łzy i, że płacze.Do studio wszedł Marco. Camila podbiegła do niego i dała mu buziaka i policzka. Lecz on odwzajemnił ją pocałunkiem w USTA! Byłam poprostu zszokowana!!! No nie!! :'( Zaczełam płakać, ponieważ Cami zdradziła nas...PRZYJACIÓŁKI!
Wracając do domu spotkałam Diego, lecz nie zatrzymaliśmy się obok siebie. Nasz rozdział się już skończył... ja i Diego już nie istniejemy!! Koło domu czekał na mnie Federico, Leon i Lara. Zaprosiłam ich do środka:

(J-Leon F-Fede L-Lara V-Viola)
V- Czemu jesteście tacy zdenerwowani?
F- Chodzi o Fran
V- Co z nią?!?!?!
L- Uspokój się
J- Fran jest w szpitalu
V- Co sie stało?!
F- pobiła się z Camilą
V- tylko przez to?
L- Nie. Próbowała popełnić samobójstwo?
V-Co!!!!???
F- Uspokój się.
V- Ja muszę do niej isć
L- Skoro tak to choćmy
J- Violetta musisz tylko uważać bo Fran jest nieprzytomna

Wtedy ruszyliśmy w stronę miejskiego szpitala. W środku spotkałyśmy Maxiego, Naty i Ludmi. Dołączyli do nas później Angie, Pablo i mój tata (German) oraz Rodzice Fran. W tym samym czasie podszedł do nas lekarz i powiedział, że fran odzyskała przytomność. Przy niej sidział już Diego. Pocałował ją. Nie mogłam w to uwierzyć wybiegłam z płaczem.....


Na tym kończy się rozdział 4
Czytasz=Komentujesz
to dla mnie bardzo ważne

~~Mechi



sobota, 30 listopada 2013

Rozdział 3


....to nie był jeszcze koniec....

Jeszcze tego samego dnia po powrocie z imprezy ojciec dopytywał mnie jak było na imprezie i wogóle...Opowiedziałam mu o wszystkim oprócz o pocałunku z Jorgem i kłótni z Diego, bo ojciec by tego nie przeżył. Pozwolił mi się spotykać z Diego jeśli będę grzeczna i się z nim nie pokłóce tak szybko. Poszłam na góre i przebrałam się w piżame:
Przed pójściem spać napisałam w pamiętniku:
"Dziś nie wychodziłam z domu, ponieważ padał deszcz.Ale wczorajszego pocałunku z Jorgem nigdy nie zapomnę.Muszę już chyba powiedzieć Diego, że nie chcem być z nim.Wiem że mogę go zranić, a ja nie lubię ranić ludzi.Wracając do tematu z Jorgem.Nie wiem co na to Lara ale on jest cudowny i mam zamiar o niego walczyć...Szkoda, ze muszę okłamywać ojca..."


Rano kiedy wstałam zobaczyłam, że już tak późno! Wstałam szybko i ubrałam się do Studio On Beat:--------------------------------------------->






Po drodze spotkałam Diego. Podeszłam do niego i chciałam z nim porozmawiać lecz on zaczął śpiewać dla mnie "Yo soy asi". W pewnym momencie chciałam zacząć z nim śpiewać lecz mu przerwałam. Kiedy chciałam już mu powiedzieć że chcem z nim zerwać zobaczyłam Jorge, który rozmawiał z Larą a na koniec rozmowy pocałował ją. Wtedy odeszłam od Diego i popędziłam ku stronie Leona.

(M-Martina J-Jorge)
M- Leon co ty robisz? Myślałam że jesteśmy razem.
J.- Ja też tak myślałem
M- O co Ci chodzi?
J- ty też masz chłopaka
M- Miałam właśnie z nim zerwać...

Nawet się nie zoorientowałam a usłyszałam głos Diego:
D- Chciałaś z mną zerwać?
M- Diego to nie taak
J- Mi mówiłaś że chciałaś z nim zerwać
D- Cześć.
M- Diego...-
D- ....
M- Leon o co Ci chodzi masz dziewczynę i rozbijasz mi związek
J- Sama chciałaś z nim zerwać.
M- Może i chciałam, ale nie w taki sposób
J- Spadam.
M- I co nie bedziemy razem!?
J- .....
Do studio wbiegłam z płaczem opowiedziałam całą historię dziewczynę, lecz one nie były zadowolone ani z Diego ani Leona....Pocieszały tylko mnie przy czym same sie pokłóciły...

NA TYM KOŃCZY SIĘ ROZDZIAŁ 3.
Czytasz=komentujesz
To dla mnie ważne

~~Mechi





 Rozdział 2


...zaraz będę...

Po umyciu rąk zeszłam na dół i zaczełam jeść kolację z rodziną. Wtedy przypomniałam sobie o urodzinach Lodovicy. Usłyszałam pukanie do drzwi w nich staneła Valeria, która przyszła po mnie na impreze.
(M-Martina V-Valeria)
V- Co ty jeszcze nie gotowa?
M-Zaraz będę
V-To szybko poczekam
M-Nie czekaj bo nie mam zamiaru z tobą nigdzie iść. Cześć.
Zamknełam jej przed nosem drzwi i poszłam na górę się szykować. Na impreze ubrałam się tak: ----->


Kiedy już wyszłam z domu i szłam w stronę clubu spotkałam Diego. Co nie zbyt mnie uciszyło, bo miałam nadzieję że go jednak tam nie będzie. Będąc w środku odrazu spostrzegłam Jorga rozmawiającego przez telefon. Nie usłyszłam dokładnej rozmowy bo stał on za daleko. Jak się rozłączył już to pomachał do mnie i zawołał lecz Diego mi nie pozwolił...Zaciągnął mnie na parkiet i zaczeliśmy tańczyć.
(D- Diego M-Martina)

M-Nogi mnie bolą pójdę już usiąść.
D- Już chcesz iść siadać jeszcze dobrze nie potańczyliśmy.
M- Diego tańczymy już 1 godz. Nawet nie widziałam się z Lodovicą.

Diego nic nie odpowiedział, ale puścił mnie. Kiedy usiadłam przy stoliku poczułam jego wzrok więc juz wiedziałam że mnie obserwuje. Jak przez chwilę nie patrzał usunełam sie z stolika i usiadłam koło Lodovicy i złożyłam jej życzenia. Następnie zobaczyłam Leon, który podszedł do mnie i zabrał mnie do tańca. Tańczyliśmy tak przez 2 godziny, ponieważ podzszedł Diego.

(D-Diego M-Martina J-Jorge)
D- Odwal się od mojej dziewczyny.
M- Diego daj sobie spokój
D- Co jeszcze go bronisz?
J- Martina może uda nam sie porozmawiac na osobności bo w jego towarzystwie sie nie da.
M- Jorge poczekaj! Pójdę z Tobą.
D- Co idziesz z nim?
M- Diego idę z nim a ty jeśli nie przestaniesz robić mi ataków zazdrości to Z NAMI KONIEC!

I odeszliśmy z Jorgem na spacer. Zabrał mnie do Parku nad jęziorko. I tam jego wargi przybliżyły się do moich i mnie pocałował :* To było takie cudowne...Ale to nie był jeszcze koniec.. :(








Pamiętaj!

CZYTASZ=KOMENTUJESZ

To dla mnie ważne...Proszę


~~Mechi



sobota, 23 listopada 2013

Rozdział. 1


Była 8:00 obudził mnie s-ems od Lovovicy z zaproszeniem na impreze z okazji urodzin w clubie niedaleko mojego domu. Urodziny miała dziś więc złożyłam jej życzenia. Schodząc na dół po schodzach zauważyłam mojego tatę całującego się z Angie-moją ciocią, więc cofnełam się do góry. Zajrzałam do szafy...Dziś ubrałam sie tak:








Wzięłam torebkę i zeszłam na dół i odrazu wyszłam z domu do Studia 21. Jak dotarłam na miejsce zobaczyłam Diego- mojego chłopaka. Nie wiem czemu z nim byłam ale bardzo podobał mi sie Leon. Podszedł do mnie Diego i dał mi buziaka w policzka.
(D-Diego V-Violetta)

D:Co tam laleczko?
V:Okey, a tam Misiu?
D:Spoko. Idziesz na urodziny do Lodovicy?
V:Jasne że tak
D:Pójdziemy razem.Wpadnę po ciebie okey?
V:Okey ale ja już lecę bo mam zajęcia papa
D:Papa
Po lekcjach ruszyłam prosto do domu by uszykować się na imprezę. Wracając do domu zauważyłam Leona całującego się z Valerią...!????!!? Szybko pobiegłam z smutkiem na twarzy a można powiedzieć że nawet płakałam. Doszłam do domu. Przed wejściem do środka otarłam Łzy.
(V-Violetta O-Olga)

V: Cześć wszystkim
O:Witaj ty moje słoneczko!
V:Olga..! Co dzis na obiad?
O:Twoja ulubiona zupka
V: Okey. Pójdę umyć ręcę i zaraz będę.....



Na tym kończy się Rozdział. 1. Wiem ze jest trochę nudny ale następne rozdziały będą ciekawsze!
Pamiętaj:
Czytasz=Komentujesz
To dla mnie ważne
Nie podoba i sie?Napisz...Obiecuję że sie nie obraże.

Jak już mówiłam dzisiejszy rozdział jest nudny ale nastepne sie rozkrecą

~~Mechi















Mercedes Lambre
Hej napiszę dla was imagin oVioletcie <3 <3


Oto aktorzy mojego opowiadania:


Martina Stoessel

 

Lodovica Camello
Jorge Blanco
Valeria Baroni
Diego Domineuguz



Okey. Będzie więcej osób występowało ale narazie to GŁÓWNI BOHATERZY:
Opowiadanie napiszę jeszcze dziś
albo jutro <3 <3


~~Mechi


PS.Sorry za błędy :\
Hej!
Jesteśmy tu nowe i będziemy prowadzić bloog o Violetcie i o serialu :*

Będą dwie adminki
1. ~~Lara
2.~~Mechi

Bloog będzie zawierał informację dotyczące:
1.Odcinków Violetty2 ,
2.Będą Quizy i konkursy
3.Będą dla was informację o nas
4.Będą dla was informację o aktorach z Violetty
5.Będą jeszcze imaginy 
I to co wy będziecie jeszcze chcieli.

Napiszcie nam tylko co powinien zawierać jeszcze ten Bloog.

Z góry dziekujemy za komentarze <3