piątek, 20 czerwca 2014

Rozdział 5.


...A za mną Leon. Nie chciałam z nikim rozmawiać, bolało mnie to, że Diego mnie zdradził. Bolało mnie...Poszłam do domu i zamknęłam drzwi, ale nie na klucz przez co Leon wdarł się do środka. 
- Violetta! - krzyknął. 
- Co?! - odpowiedziałam rozzłoszczona. 
- Nie płacz już - uspokajał mnie. - Przecież ty też mnie pocałowałaś. 
- Ależ ty mnie pocieszyłeś! - rzuciłam w niego poduszką. 
Zaczęliśmy się kłócić, na tyle głośno że usłyszeli nas: Ramallo, Olga i Jade. Nie wiem właściwie gdzie był mój tata, ale cieszyłam się, że go nie było. Bałam się, że zrobił by coś głupiego gdyby zobaczył jak płaczę i kłócę się z Leonem. 
- Co tu się dzieje? - spytała Jade. 
- Nie twój interes - powiedziałam do niej.
- Violetto - pouczył mnie Ramallo. 
- Kłócimy się, nie widać? 
- Zaraz zrobię wam coś do picia, abyście mogli porozmawiać na spokojnie - zaproponowała Olga.
Potem znikła za drzwiami prowadzącymi do kuchni, Ramallo poszedł do biura taty, a Jade? Jade...Nie wiem, albo poszła na górę, albo wyszła gdzieś. Ale w pewnym momencie mojej nieuwagi Leon pocałował mnie. 



 Poczułam się kochana, przez niego, miłość Diego w tamtej chwili nie była mi potrzebna, bo miałam Leona, lecz w tamtej chwili przerwało nam pukanie do drzwi i Olga niosąca nam lemoniadę. 
- Otworzę - krzyknęłam i podeszłam otworzyć drzwi, w których ujrzałam Camilę i Maxiego 
- Wejdźcie! - rozkazałam. 
Oboje weszli i rozgościli się siadając na kanapie obok Leona. Olga doniosła jeszcze dwie szklanki lemoniady dla moich przyjaciół, aby każdy mógł się napić. Cami i Maxi zaczęli mi coś tłumaczyć, coś związanego z moim "byłym" chłopakiem i mojej "byłej" przyjaciółce, ale nie byłam w stanie się skupić gdy był przy mnie Leon. 
- Viola słuchasz mnie w ogóle? - zapytała Cami. 
- Tak. Słucham - stwierdziłam. 
- No to widzisz, między nimi nic nie było - zakończył Maxi - Nie gniewaj się na Fran. 
Patrzyłam na nich dziwnie, ale żeby nie ujawnić tego że przez całą ich historię ich nie słuchałam, potem wyszli zostawiając mnie samą, ponieważ Leon również wyszedł. 

-------------------------------------------------- 
KONIEC ROZDZIAŁU 5 
TAK WIEM, KTÓTKI I BEZSENSU :* 
TAKI WŁAŚNIE MIAŁ BYĆ! 

~mEChi <3

niedziela, 22 grudnia 2013

Rozdział 4

....same się pokłóciły...

 Zaczeły sie bić o Marco-chłopaka Fran. Camila zakochała się w nim od pójścia na wspólną imprezę latem.

(F-Fran C-Cami V- vilu)

C- To tak jak Fran z chłopakami...
F- Co!?!?Ty uważasz, że ja i Marco...
C- Oczywiście czy ty tego nie widzisz, że on jest w mnie zakochany!
Tu Fran całuje się z Marco (wspomnienia jej)
F- Nie! Zakochany jest w mnie nie wierzysz zapytajmy!
C- A jak cię zrani?
F- Nie zrani bo kocha mnie!
C- Wmawiaj sobie co chcesz
F-Ohh
C- Co ochh Fran? Ale mam dowód
F- na co?
C-Że on kocha mnie...
V- Cami co ty mówisz!? Przecież to chłopak Fran
C- Co jeszcze jej bronisz?
V- Camila uspokój sie nikogo nie bronię.
F. Takk!? To się nie wtrącaj!
V- Fran Camila co się z wami dzieje!?!?
C- z mną nic a z tobą
F- Raczej Camila z tobą coś
V- ejj dziewczyny!
F i C- Co!?!
V- Camila posłuchaj mnie najpierw ty! MARCO to chłopak Francescy.
C- Violetta!!
V-Cami ale taka jest prawda...
F-Popieram!
C-Ale on mnie Pocałował!
F i V- Co???!!!!
C- Ooo wymsknęło mi się!
F- Masz dowody..
C- oczywiście że mam
V- to pokaż!

W tamtej chwili ja i Fran zamilkłyśmy, ponieważ to na serio był ich pocałunek! Fran natychmiast odbiegła krzykła tylko "nienawidzę Cię" w jej głosie słychać było łzy i, że płacze.Do studio wszedł Marco. Camila podbiegła do niego i dała mu buziaka i policzka. Lecz on odwzajemnił ją pocałunkiem w USTA! Byłam poprostu zszokowana!!! No nie!! :'( Zaczełam płakać, ponieważ Cami zdradziła nas...PRZYJACIÓŁKI!
Wracając do domu spotkałam Diego, lecz nie zatrzymaliśmy się obok siebie. Nasz rozdział się już skończył... ja i Diego już nie istniejemy!! Koło domu czekał na mnie Federico, Leon i Lara. Zaprosiłam ich do środka:

(J-Leon F-Fede L-Lara V-Viola)
V- Czemu jesteście tacy zdenerwowani?
F- Chodzi o Fran
V- Co z nią?!?!?!
L- Uspokój się
J- Fran jest w szpitalu
V- Co sie stało?!
F- pobiła się z Camilą
V- tylko przez to?
L- Nie. Próbowała popełnić samobójstwo?
V-Co!!!!???
F- Uspokój się.
V- Ja muszę do niej isć
L- Skoro tak to choćmy
J- Violetta musisz tylko uważać bo Fran jest nieprzytomna

Wtedy ruszyliśmy w stronę miejskiego szpitala. W środku spotkałyśmy Maxiego, Naty i Ludmi. Dołączyli do nas później Angie, Pablo i mój tata (German) oraz Rodzice Fran. W tym samym czasie podszedł do nas lekarz i powiedział, że fran odzyskała przytomność. Przy niej sidział już Diego. Pocałował ją. Nie mogłam w to uwierzyć wybiegłam z płaczem.....


Na tym kończy się rozdział 4
Czytasz=Komentujesz
to dla mnie bardzo ważne

~~Mechi



sobota, 30 listopada 2013

Rozdział 3


....to nie był jeszcze koniec....

Jeszcze tego samego dnia po powrocie z imprezy ojciec dopytywał mnie jak było na imprezie i wogóle...Opowiedziałam mu o wszystkim oprócz o pocałunku z Jorgem i kłótni z Diego, bo ojciec by tego nie przeżył. Pozwolił mi się spotykać z Diego jeśli będę grzeczna i się z nim nie pokłóce tak szybko. Poszłam na góre i przebrałam się w piżame:
Przed pójściem spać napisałam w pamiętniku:
"Dziś nie wychodziłam z domu, ponieważ padał deszcz.Ale wczorajszego pocałunku z Jorgem nigdy nie zapomnę.Muszę już chyba powiedzieć Diego, że nie chcem być z nim.Wiem że mogę go zranić, a ja nie lubię ranić ludzi.Wracając do tematu z Jorgem.Nie wiem co na to Lara ale on jest cudowny i mam zamiar o niego walczyć...Szkoda, ze muszę okłamywać ojca..."


Rano kiedy wstałam zobaczyłam, że już tak późno! Wstałam szybko i ubrałam się do Studio On Beat:--------------------------------------------->






Po drodze spotkałam Diego. Podeszłam do niego i chciałam z nim porozmawiać lecz on zaczął śpiewać dla mnie "Yo soy asi". W pewnym momencie chciałam zacząć z nim śpiewać lecz mu przerwałam. Kiedy chciałam już mu powiedzieć że chcem z nim zerwać zobaczyłam Jorge, który rozmawiał z Larą a na koniec rozmowy pocałował ją. Wtedy odeszłam od Diego i popędziłam ku stronie Leona.

(M-Martina J-Jorge)
M- Leon co ty robisz? Myślałam że jesteśmy razem.
J.- Ja też tak myślałem
M- O co Ci chodzi?
J- ty też masz chłopaka
M- Miałam właśnie z nim zerwać...

Nawet się nie zoorientowałam a usłyszałam głos Diego:
D- Chciałaś z mną zerwać?
M- Diego to nie taak
J- Mi mówiłaś że chciałaś z nim zerwać
D- Cześć.
M- Diego...-
D- ....
M- Leon o co Ci chodzi masz dziewczynę i rozbijasz mi związek
J- Sama chciałaś z nim zerwać.
M- Może i chciałam, ale nie w taki sposób
J- Spadam.
M- I co nie bedziemy razem!?
J- .....
Do studio wbiegłam z płaczem opowiedziałam całą historię dziewczynę, lecz one nie były zadowolone ani z Diego ani Leona....Pocieszały tylko mnie przy czym same sie pokłóciły...

NA TYM KOŃCZY SIĘ ROZDZIAŁ 3.
Czytasz=komentujesz
To dla mnie ważne

~~Mechi





 Rozdział 2


...zaraz będę...

Po umyciu rąk zeszłam na dół i zaczełam jeść kolację z rodziną. Wtedy przypomniałam sobie o urodzinach Lodovicy. Usłyszałam pukanie do drzwi w nich staneła Valeria, która przyszła po mnie na impreze.
(M-Martina V-Valeria)
V- Co ty jeszcze nie gotowa?
M-Zaraz będę
V-To szybko poczekam
M-Nie czekaj bo nie mam zamiaru z tobą nigdzie iść. Cześć.
Zamknełam jej przed nosem drzwi i poszłam na górę się szykować. Na impreze ubrałam się tak: ----->


Kiedy już wyszłam z domu i szłam w stronę clubu spotkałam Diego. Co nie zbyt mnie uciszyło, bo miałam nadzieję że go jednak tam nie będzie. Będąc w środku odrazu spostrzegłam Jorga rozmawiającego przez telefon. Nie usłyszłam dokładnej rozmowy bo stał on za daleko. Jak się rozłączył już to pomachał do mnie i zawołał lecz Diego mi nie pozwolił...Zaciągnął mnie na parkiet i zaczeliśmy tańczyć.
(D- Diego M-Martina)

M-Nogi mnie bolą pójdę już usiąść.
D- Już chcesz iść siadać jeszcze dobrze nie potańczyliśmy.
M- Diego tańczymy już 1 godz. Nawet nie widziałam się z Lodovicą.

Diego nic nie odpowiedział, ale puścił mnie. Kiedy usiadłam przy stoliku poczułam jego wzrok więc juz wiedziałam że mnie obserwuje. Jak przez chwilę nie patrzał usunełam sie z stolika i usiadłam koło Lodovicy i złożyłam jej życzenia. Następnie zobaczyłam Leon, który podszedł do mnie i zabrał mnie do tańca. Tańczyliśmy tak przez 2 godziny, ponieważ podzszedł Diego.

(D-Diego M-Martina J-Jorge)
D- Odwal się od mojej dziewczyny.
M- Diego daj sobie spokój
D- Co jeszcze go bronisz?
J- Martina może uda nam sie porozmawiac na osobności bo w jego towarzystwie sie nie da.
M- Jorge poczekaj! Pójdę z Tobą.
D- Co idziesz z nim?
M- Diego idę z nim a ty jeśli nie przestaniesz robić mi ataków zazdrości to Z NAMI KONIEC!

I odeszliśmy z Jorgem na spacer. Zabrał mnie do Parku nad jęziorko. I tam jego wargi przybliżyły się do moich i mnie pocałował :* To było takie cudowne...Ale to nie był jeszcze koniec.. :(








Pamiętaj!

CZYTASZ=KOMENTUJESZ

To dla mnie ważne...Proszę


~~Mechi



sobota, 23 listopada 2013

Rozdział. 1


Była 8:00 obudził mnie s-ems od Lovovicy z zaproszeniem na impreze z okazji urodzin w clubie niedaleko mojego domu. Urodziny miała dziś więc złożyłam jej życzenia. Schodząc na dół po schodzach zauważyłam mojego tatę całującego się z Angie-moją ciocią, więc cofnełam się do góry. Zajrzałam do szafy...Dziś ubrałam sie tak:








Wzięłam torebkę i zeszłam na dół i odrazu wyszłam z domu do Studia 21. Jak dotarłam na miejsce zobaczyłam Diego- mojego chłopaka. Nie wiem czemu z nim byłam ale bardzo podobał mi sie Leon. Podszedł do mnie Diego i dał mi buziaka w policzka.
(D-Diego V-Violetta)

D:Co tam laleczko?
V:Okey, a tam Misiu?
D:Spoko. Idziesz na urodziny do Lodovicy?
V:Jasne że tak
D:Pójdziemy razem.Wpadnę po ciebie okey?
V:Okey ale ja już lecę bo mam zajęcia papa
D:Papa
Po lekcjach ruszyłam prosto do domu by uszykować się na imprezę. Wracając do domu zauważyłam Leona całującego się z Valerią...!????!!? Szybko pobiegłam z smutkiem na twarzy a można powiedzieć że nawet płakałam. Doszłam do domu. Przed wejściem do środka otarłam Łzy.
(V-Violetta O-Olga)

V: Cześć wszystkim
O:Witaj ty moje słoneczko!
V:Olga..! Co dzis na obiad?
O:Twoja ulubiona zupka
V: Okey. Pójdę umyć ręcę i zaraz będę.....



Na tym kończy się Rozdział. 1. Wiem ze jest trochę nudny ale następne rozdziały będą ciekawsze!
Pamiętaj:
Czytasz=Komentujesz
To dla mnie ważne
Nie podoba i sie?Napisz...Obiecuję że sie nie obraże.

Jak już mówiłam dzisiejszy rozdział jest nudny ale nastepne sie rozkrecą

~~Mechi















Mercedes Lambre
Hej napiszę dla was imagin oVioletcie <3 <3


Oto aktorzy mojego opowiadania:


Martina Stoessel

 

Lodovica Camello
Jorge Blanco
Valeria Baroni
Diego Domineuguz



Okey. Będzie więcej osób występowało ale narazie to GŁÓWNI BOHATERZY:
Opowiadanie napiszę jeszcze dziś
albo jutro <3 <3


~~Mechi


PS.Sorry za błędy :\
Hej!
Jesteśmy tu nowe i będziemy prowadzić bloog o Violetcie i o serialu :*

Będą dwie adminki
1. ~~Lara
2.~~Mechi

Bloog będzie zawierał informację dotyczące:
1.Odcinków Violetty2 ,
2.Będą Quizy i konkursy
3.Będą dla was informację o nas
4.Będą dla was informację o aktorach z Violetty
5.Będą jeszcze imaginy 
I to co wy będziecie jeszcze chcieli.

Napiszcie nam tylko co powinien zawierać jeszcze ten Bloog.

Z góry dziekujemy za komentarze <3