Rozdział 5.
...A za mną Leon. Nie chciałam z nikim rozmawiać, bolało mnie to, że Diego mnie zdradził. Bolało mnie...Poszłam do domu i zamknęłam drzwi, ale nie na klucz przez co Leon wdarł się do środka.
- Violetta! - krzyknął.
- Co?! - odpowiedziałam rozzłoszczona.
- Nie płacz już - uspokajał mnie. - Przecież ty też mnie pocałowałaś.
- Ależ ty mnie pocieszyłeś! - rzuciłam w niego poduszką.
Zaczęliśmy się kłócić, na tyle głośno że usłyszeli nas: Ramallo, Olga i Jade. Nie wiem właściwie gdzie był mój tata, ale cieszyłam się, że go nie było. Bałam się, że zrobił by coś głupiego gdyby zobaczył jak płaczę i kłócę się z Leonem.
- Co tu się dzieje? - spytała Jade.
- Nie twój interes - powiedziałam do niej.
- Violetto - pouczył mnie Ramallo.
- Kłócimy się, nie widać?
- Zaraz zrobię wam coś do picia, abyście mogli porozmawiać na spokojnie - zaproponowała Olga.
Potem znikła za drzwiami prowadzącymi do kuchni, Ramallo poszedł do biura taty, a Jade? Jade...Nie wiem, albo poszła na górę, albo wyszła gdzieś. Ale w pewnym momencie mojej nieuwagi Leon pocałował mnie.
Poczułam się kochana, przez niego, miłość Diego w tamtej chwili nie była mi potrzebna, bo miałam Leona, lecz w tamtej chwili przerwało nam pukanie do drzwi i Olga niosąca nam lemoniadę.
- Otworzę - krzyknęłam i podeszłam otworzyć drzwi, w których ujrzałam Camilę i Maxiego
- Wejdźcie! - rozkazałam.
Oboje weszli i rozgościli się siadając na kanapie obok Leona. Olga doniosła jeszcze dwie szklanki lemoniady dla moich przyjaciół, aby każdy mógł się napić. Cami i Maxi zaczęli mi coś tłumaczyć, coś związanego z moim "byłym" chłopakiem i mojej "byłej" przyjaciółce, ale nie byłam w stanie się skupić gdy był przy mnie Leon.
- Viola słuchasz mnie w ogóle? - zapytała Cami.
- Tak. Słucham - stwierdziłam.
- No to widzisz, między nimi nic nie było - zakończył Maxi - Nie gniewaj się na Fran.
Patrzyłam na nich dziwnie, ale żeby nie ujawnić tego że przez całą ich historię ich nie słuchałam, potem wyszli zostawiając mnie samą, ponieważ Leon również wyszedł.
--------------------------------------------------
KONIEC ROZDZIAŁU 5
TAK WIEM, KTÓTKI I BEZSENSU :*
TAKI WŁAŚNIE MIAŁ BYĆ!
~mEChi <3













